środa, 24 kwietnia 2013

~ Franc

Dostałem maila: 7 cudów Gierka: 1. Nie było bezrobocia 2. Mimo, że nie było bezrobocia, nikt nic nie robił 3. Mimo, że nic nikt nie robił, plany wykonywano w 150% 4. Mimo, że plany wykonywano w 150%, nigdzie niczego nie było 5. Mimo, że nigdzie niczego nie było, każdy wszystko miał 6. Mimo, że każdy wszystko miał, wszyscy wszystko kradli 7. Mimo, że wszyscy wszystko kradli, to co ukradli zawsze było. 7 cudów Donalda Tuska: 1. Jest bezrobocie 2. Mimo, że jest bezrobocie, wszyscy pracują 3. Mimo, że wszyscy pracują plan nie jest wykonywany nawet w 50% 4. Mimo, że plan nie jest wykonywany, wszędzie wszystko jest 5. Mimo, że wszędzie wszystko jest, nie wszyscy wszystko mają 6. Mimo, że nie wszyscy wszystko mają, kradną głównie ci, co mają wszystko 7. Mimo, że kradną ci co mają wszystko, nie udaje się nikogo złapać i niczego odzyskać.

wtorek, 9 kwietnia 2013

~ Noah (po komplementach prezydenta Niemiec na temat Polski)

Zapraszam pana Gaucka do nas - miasto ok. 70 tyś, bezrobocie 21%, stawka 7 zł za godzinę. Jak znajdziesz w ogóle prace! Co roku woda w górę około 10%. Do rzeczki szambo ciurkiem płynie, ludzie spalają płyty meblowe i butelki plastikowe, kierowcy autobusów miejskich palą papierosy w czasie jazdy! Wszystko, co metalowe, trzeba dobrze strzec; ludzie wycinają krzaki obok torów kolejowych i palą je, aby nie zamarznąć. W szpitalu nie ma ani papieru toaletowego, ani mydła! PO prostu cudownie! Ale za to nasz kochany rząd ma plany budowy elektrowni atomowej!
 

~ heliot

Niech przyjedzie do Polski na szczaw, jak tylko wiosna zawita, a potem pod koniec lata na mirabelki. Tyle mamy.

środa, 20 marca 2013

~ Adam

Nie myślę o emigracji! - jestem młody, mam 30 lat. Wiem, że Polska to kraj, gdzie można wiele osiągnąć nie mając układów i znajomości. Od 8 lat pracuję w państwowej firmie. Wiedzie mi się całkiem OK. Nie wyjechałem, jak inni moi koledzy, za granicę do pracy, bo wiem, że w Polsce można wiele osiągnąć. Po 8 latach pracy mam już odłożone na koncie 9,4 tys. złotych. Zastanawiam się teraz, co z tym, niemałym przecież, kapitałem zrobić. Myślałem o jakimś salonie obuwniczym w galerii lub restauracji w centrum miasta. Kwota jest jak dla mnie całkiem spora (w końcu uczciwie zbierałem ją całe swoje życie). Może i mogłem odłożyć nieco więcej, ale ja kocham podróże, i dużo pieniędzy wydaję na ten cel. Już dwa razy z zakładem pracy byliśmy w Stoczni Gdańskiej. Wielkie przeżycie, mówię wam. Fantastyczna była też dwudniowa wycieczka na tamę na Wiśle we Włocławku. Szum niczym na wodospadzie Niagara. Nawet kupiłem sobie tam fajną pamiątkę. Dwa słoiki z wodą. Jeden z wodą przed tamą, a drugi słoik z wodą za tamą. Fajna sprawa, polecam. W Polsce wcale nie potrzeba mieć "pleców" żeby dobrze żyć. Właśnie spłacam ostatnią ratę za komputer. Będzie już mój na 100%. Kupiłem go cztery lata temu. Ma jeszcze całkiem niezłą konfigurację... tylko te 1 GB ram-u. Ale to nie jest duży problem, bo można dokupić. Ostatnio na mieście byłem zobaczyć, co można taniej dostać na wyprzedaży. Spotkałem kumpli którzy wyjechali za granicę. Opowiadali o samochodach, pieniądzach, ale chyba ich trochę poniosła fantazja. Nawet byli przy kasie, bo postawili piwo. Ja żeby nie być gorszy - też postawiłem. Dobrze, że miałem właśnie przy sobie tą stówkę na ostatnią ratę za kompa, bo inaczej byłby przypał, że nie mam kasy. Ale ja większej gotówki przy sobie nigdy nie noszę. Wiecie przecież jak jest. Za 5 zł to mogą człowieka zabić i okraść. Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy wierzą, że w Polsce fajnie jest, i warto tu żyć.