Dostałem
maila: 7 cudów Gierka: 1. Nie było bezrobocia 2. Mimo, że nie było bezrobocia,
nikt nic nie robił 3. Mimo, że nic nikt nie robił, plany wykonywano w 150% 4.
Mimo, że plany wykonywano w 150%, nigdzie niczego nie było 5. Mimo, że nigdzie
niczego nie było, każdy wszystko miał 6. Mimo, że każdy wszystko miał, wszyscy
wszystko kradli 7. Mimo, że wszyscy wszystko kradli, to co ukradli zawsze
było. 7 cudów Donalda Tuska: 1. Jest bezrobocie 2. Mimo, że jest bezrobocie, wszyscy
pracują 3. Mimo, że wszyscy pracują plan nie jest wykonywany nawet w 50% 4.
Mimo, że plan nie jest wykonywany, wszędzie wszystko jest 5. Mimo, że wszędzie
wszystko jest, nie wszyscy wszystko mają 6. Mimo, że nie wszyscy wszystko
mają, kradną głównie ci, co mają wszystko 7. Mimo, że kradną ci co mają
wszystko, nie udaje się nikogo złapać i niczego odzyskać.
środa, 24 kwietnia 2013
wtorek, 9 kwietnia 2013
~ Noah (po
komplementach prezydenta Niemiec na temat Polski)
Zapraszam
pana Gaucka do nas - miasto ok. 70 tyś, bezrobocie 21%, stawka 7 zł za godzinę.
Jak znajdziesz w ogóle prace! Co roku woda w górę około 10%. Do rzeczki szambo
ciurkiem płynie, ludzie spalają płyty meblowe i butelki plastikowe, kierowcy
autobusów miejskich palą papierosy w czasie jazdy! Wszystko, co metalowe,
trzeba dobrze strzec; ludzie wycinają krzaki obok torów kolejowych i palą je,
aby nie zamarznąć. W szpitalu nie ma ani papieru toaletowego, ani mydła! PO
prostu cudownie! Ale za to nasz kochany rząd ma plany budowy elektrowni
atomowej!
~ heliot
Niech
przyjedzie do Polski na szczaw, jak tylko wiosna zawita, a potem pod koniec
lata na mirabelki. Tyle mamy.
środa, 20 marca 2013
~ Adam
Nie
myślę o emigracji! - jestem młody, mam 30 lat. Wiem, że Polska to kraj, gdzie
można wiele osiągnąć nie mając układów i znajomości. Od 8 lat pracuję w
państwowej firmie. Wiedzie mi się całkiem OK. Nie wyjechałem, jak inni moi
koledzy, za granicę do pracy, bo wiem, że w Polsce można wiele osiągnąć. Po 8
latach pracy mam już odłożone na koncie 9,4 tys. złotych. Zastanawiam się
teraz, co z tym, niemałym przecież, kapitałem zrobić. Myślałem o jakimś salonie
obuwniczym w galerii lub restauracji w centrum miasta. Kwota jest jak dla mnie
całkiem spora (w końcu uczciwie zbierałem ją całe swoje życie). Może i mogłem odłożyć
nieco więcej, ale ja kocham podróże, i dużo pieniędzy wydaję na ten cel. Już
dwa razy z zakładem pracy byliśmy w Stoczni Gdańskiej. Wielkie przeżycie, mówię
wam. Fantastyczna była też dwudniowa wycieczka na tamę na Wiśle we Włocławku.
Szum niczym na wodospadzie Niagara. Nawet kupiłem sobie tam fajną pamiątkę. Dwa
słoiki z wodą. Jeden z wodą przed tamą, a drugi słoik z wodą za tamą. Fajna
sprawa, polecam. W Polsce wcale nie potrzeba mieć "pleców" żeby
dobrze żyć. Właśnie spłacam ostatnią ratę za komputer. Będzie już mój na 100%.
Kupiłem go cztery lata temu. Ma jeszcze całkiem niezłą konfigurację... tylko te
1 GB ram-u. Ale to nie jest duży problem, bo można dokupić. Ostatnio na mieście
byłem zobaczyć, co można taniej dostać na wyprzedaży. Spotkałem kumpli którzy
wyjechali za granicę. Opowiadali o samochodach, pieniądzach, ale chyba
ich trochę poniosła fantazja. Nawet byli przy kasie, bo postawili piwo. Ja żeby
nie być gorszy - też postawiłem. Dobrze, że miałem właśnie przy sobie tą
stówkę na ostatnią ratę za kompa, bo inaczej byłby przypał, że nie mam kasy.
Ale ja większej gotówki przy sobie nigdy nie noszę. Wiecie przecież jak jest.
Za 5 zł to mogą człowieka zabić i okraść. Pozdrawiam serdecznie wszystkich,
którzy wierzą, że w Polsce fajnie jest, i warto tu żyć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)