poniedziałek, 24 grudnia 2012

~ Zdegustowany (w kwestii zamknięcia lotniska w Modlinie)

"Edyta Mikołajczyk, doradca zarządu lotniska w Modlinie ma nadzieję, że utrudnienia, spowodowane zamknięciem jednego z pasów nie będą dokuczliwe dla pasażerów, którzy w najbliższych dniach planują loty" - Co za patologia. Kumpel poleciał z Edynburga do Modlina i wylądował w Lodzi. To nie ... rozwiń cało żaden problem przejechać te ok. 150km. Zwłaszcza gdy transport był dograny na Modlin. Dobrze, że zima już się kończy, bo tyle "dni siarczystego mrozu" ile ta biedna płyta lotniska musiała wytrzymać nie wytrzymałby nawet kadłub wahadłowca Atlantis. Nie, czekajcie... kurcze, daty mi się pomyliły... Zima dopiero wczoraj się zaczęła... Można by tu zacytować "marność nad marnościami, wszystko marne". Niech ostatni zgasi światło. Dobranoc.
 

~ znafca

To co zostało jest gotowe na motolotnie i chińskie lampiony, no i moooże latawce uda się wysłać do góry...
 

~ wesołych świąt

Modlin, to bardzo trafna nazwa dla tego miejsca. Dziś sporo osób modliło się, by na święta dotrzeć do bliskich.
 

~ echh

Ale za to jak brzmi - tylko jeden pas jest uszkodzony! A mogło być więcej. To tak, jak kiedyś w kabarecie chyba Laskowika: co to traktor nie pojedzie, bo ma koło zepsute? Ale za to ma trzy koła sprawne.
 

~ tgjhkjh

To lotnisko to pomyłka. Co drugi lot odwoływany, bo chmurka nad lotniskiem, bo wróbelek przyleciał, bo żabka przeszła po pasie. Ludzie trzymani aż do ostatniej chwili aż przewoźnik obliczy co bardziej mu się opłaca - oddać kasę, czy opóźnić lot o 4 godziny i lecieć, ale z Okęcia. Czas zamknąć tę żenadę....

piątek, 14 grudnia 2012

~ Józef (o Romach vel Cyganach)

Nie jest to żadne "dziwo", że problem Romów stał się problemem UE, skoro Rumunia, największe (chyba) siedlisko Romów została przyjęta do UE. Jeśli 20 tyś. osób w sześćdziesięciomilionowej Francji stanowi problem, to co ma powiedzieć sama Rumunia, o Węgrzech, Czechach, Słowacji, a i o Polsce nie wspominając. Każde państwo wchodząc do UE weszło "z dobrodziejstwem inwentarza" - proszę nie doszukiwać się podtekstów w tym tradycyjnym określeniu. Romowie są bodaj jedyną "nacją" w krajach europejskich, która niezwykle opornie integruje się ze społeczeństwem, w którym zamieszkuje. Są niezwykle przywiązani do własnych tradycji, które pozostają w sposób oczywisty nie tylko odmienne, ale wręcz sprzeczne z zasadami obowiązującymi powszechnie. Jednakże są oni równoprawnymi obywatelami Unii. Myślę, że w UE powinien powstać specjalny program INTEGRACYJNY dla społeczności romskich. I tu, w biurokratycznej UE zaczynają się schody. Bo przecież byłaby to ingerencja w... ich kulturę! Spróbujcie powiedzieć, że NIE MA KULTURY ROMSKIEJ!!! A po prostu jej nie ma! Nie ma romskiej literatury; jest jakiś rachityczny język, i to różny w różnych krajach; nie ma historii. Nigdy nie było państwowości, a wiec tradycji państwa, infrastruktury politycznej, technicznej, architektonicznej, szkolnictwa, oświaty. To, co z trudem można by nazwać historią to wypadki bez żadnej sensownej ciągłości, bez państwowości, odrobinę tradycji rodzinnych, no może rodowych, ale takich są tysiące w Europie. Dawniej tradycyjnie zajmowali się bieleniem garnków, ale to rzemiosło jest już zapomniane. Pozostały zwyczaje wróżenia, zwyczaje kradzieży wszystkiego, sporo odmienne stroje, i najpowszechniejsze - żebractwo!!! Czy UE powinna w ramach ochrony kultur wszelkich mniejszości podtrzymywać i to? No chyba nie. Zabronić? Byłoby to najgłupsze, co można by zrobić. Po prostu trzeba opracować program CYWILIZACJI dla społeczności romskich!!! Czy znaczy, ze oni są niecywilizowani? Tego nie mówie! Mówie tylko, ze oni NIE PASUJĄ do cywilizacji krajów europejskich! Nawet tych, w których żyją od wieków! Czy to są duże pieniądze, które należałoby przeznaczyć na taką integracje? Przede wszystkim powinien być to program obliczony na TRZY POKOLENIA naprzód! Poza tym kompleksowy, bez pozostawienia gdziekolwiek enklaw, do których niechętni mogliby uciekać. Po trzecie należałoby stworzyć instrumenty NACISKU na opornych. Nie żadne pałowanie, które mieści się w arsenale noblisty Wałęsy, ale dostatecznie kategoryczne. Jeśli policzycie sobie wydatki jakie poszczególne, niewielkie nawet firmy wydają na "wyjazdy integracyjne" to naprawdę nie byłyby to wielkie pieniądze. Ponadto, znając poszczególne rządy w zakresie ich umiejętności marnotrawienia,  wręcz kradzieży i trwonienia środków unijnych - powinien być to program realizowany POZA KOMPETENCJAMI poszczególnych rządów! Może ktoś ma lepsze rozwiązania? Tylko rozwiązania w stylu Adolfa Hitlera nie wchodzą w rachubę, jak i gułagi w stylu Lenina i Stalina (co ja ciągle o mowie o lewicy?) Ani zbiorowa sterylizacja. Myślę, że możliwych jest wiele sposobów na CAŁKOWITE rozwiązanie problemu, bo proszę nie zapominać, że Romowie to też LUDZIE!!!

niedziela, 9 grudnia 2012

(W kwestii awaryjnego lądowania samolotu na Okęciu z powodu ciężko chorej pasażerki, która ostatecznie zmarła)

~ miś

Uwierzyli mediom, że w Polsce jest super służba zdrowia, i to akurat pod koniec roku, kiedy kontrakty już wyczerpane.

~ uobu3

Pewnie zapiszą ją do kolejki na 2015 rok.

~ Q

Jak się kobiecina dowiedziała, że ją polska "służba zdrowia" dostanie w swoje ręce, to wolała umrzeć...

~

Miała kobitka szczęście wpaść w łapska polskiej służby zdrowia, i kazali jej czekać z zejście do stycznia 2013 r. Umarła ze śmiechu.

 

wtorek, 4 grudnia 2012

~ holland (po informacji, że w Polsce bezdomny zabił kolegę w walce o śmietnik)

W Tuskolandii naród walczy o śmietniki… Pan Premier tak dba o naród… Tuskopachołki, strach pomyśleć, co was czeka w 2013 roku. Trawka ze stadionów, jako danie główne, na to was będzie stać…
 

~ takie buty

Znam kilku żuli, którzy w okresie jesienno zimowym popełniają celowe przestępstwa zagrożone karą do kilku miesięcy pozbawienia wolności żeby przezimować w cieplutkiej celi do wiosny. Najczęściej wybijają szyby, kradną w supermarketach, a potem grzecznie czekają na przyjazd patrolu policji. Akurat mieszkam w takiej dzielnicy, że chcąc nie chcąc stale mam z nimi do czynienia. Jeden sprzedał mi już wszystkie worki węgla jakie dostał z Mopsu po 5 zł za sztukę; odkupiłem też worki z ziemniakami, które dostali. Nawet nie muszę wychodzić do sklepu, wszystko sami przynoszą, tylko czasami dobijają się późno wieczorem. Jak tak na to wszystko patrzę to myślę sobie, że przydałaby się jakaś mała apokalipsa, czy coś, bo naprawdę niektórym jest bardzo ciężko, czasem z ich winy, a czasem nie z ich winy. Ja się nie czuję winny, że ich "wykorzystuje". Pracuję, choć zarabiam niewiele, więc liczę się z cenami, a jak ktoś woli wypić, niż zjeść, to jego wybór.

środa, 28 listopada 2012

~ zniesmaczony

Teraz nareszcie wychodzi na jaw, co od początku było mydleniem oczu, a mianowicie, że Unia Europejska to taki "klan", a raczej mafia, którą ktoś wymyślił, by na tym zrobić swój interes. Wymyślił, ale mu trochę nie wychodzi, więc kombinuje. Ale pomylił się w swoich obliczeniach, bo Unia to nie kasyno w Las Vegas, w którym się gra, tylko to gra z żywymi ludźmi. Tandetna to gra i płytka, bo z czym do ludzi i czym się stawiać, jak takie Chiny, czy Indie mogłyby tą całą Unię wykupić, jak mięso w markecie. A tu "mafiosi" grają, niby o lepszy byt, tylko czyj? Swój na pewno, ale nie swoich narodów. I sprawiają, że UNIA to NIEWYPAŁ dziejowy. Czas poszukać czegoś innego, bardziej kompatybilnego, a nie mafijnego, co kojarzy się z masonerią, bo Europa padnie, już pada i padnie! Zresztą dla świata nie ważna jest nazwa Unia, tylko EUROPA, a ta jest jak widać, podzielona, i co kraj, to... obyczaj. Nobel dla tego, kto zjednoczy Europę!

 
~ V

Przeciętny wyborca PO jest pracowity jak Tusk, wykształcony jak Bartoszewski, uprzejmy jak Niesiołowski, obiektywny jak TVN24 i Gazeta Wyborcza, prawdomówny jak Michnik, kulturalny jak Palikot, zorganizowany jak Pitera, przystojny jak Ćwiąkalski, skromny jak Wałęsa, kochliwy jak Sawicka. PO prostu nadczłowiek.

 

sobota, 24 listopada 2012

~ Naród (na wieść o tym, że sejm uchwalił zgodę na uchylenie immunitetu A. Macierewiczowi),- w tym przypadku 515-u uśmiechniętych obywateli:

:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)
:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)
:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)
:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)
:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)
:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)
:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)
:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)
:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)
:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)
:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)
:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)
:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)
:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)
:) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)  !!!


środa, 21 listopada 2012

~ Kinoman (o ekshumacjach ciał ofiar katastrofy wiadomej)

Dowcip od znajomego lekarza: - Dlaczego Komorowski nie był na drugim pogrzebie prezydenta Kaczorowskiego? - Obraził się, że Kaczorowski nie był na swoim pierwszym.
 

~ radian

Wyliczanka smoleńska - raz, dwa, trzy, w grobie z brzozą leżysz ty.
 

~ no niestety

Niestety, ale zaczynam nabierać przekonania, że "nasi" lecieli tam oblewać sprawę z Anodiną, a nie identyfikować ofiary...
 

~ kamel

Sposób na zakończenie wojny polsko-polskiej: część społeczeństwa podejrzewa zamach i udział Tuska w jego przeprowadzeniu, oraz część społeczeństwa podejrzewa J. Kaczyńskiego o zaawansowaną chorobę psychiczną. W tej sytuacji należy zaproponować: - Donaldowi Tuskowi badanie wariografem w sprawie katastrofy smoleńskiej, - Jarosławowi Kaczyńskiemu badania psychiatryczne. Odmowa udziału sama w sobie będzie wymowna. wyniki badań podać do osądu opinii publicznej, wtedy wszystko będzie jasne, skończą się pomówienia i insynuacje w celu walki politycznej i dzielenia Polaków. Czy to ma sens?

czwartek, 15 listopada 2012


~ SS

Umyje zęby, założy spodnie, by z ludem swoim marszować godnie. Zabierze wieńce, chwyci sztandary, Za nim zaś pójdą wszelkie fujary. Zbawca! Zbawiciel! - rykną znów tłumy, Co różańcowe mają rozumy, On zaś "Mazurka" godnie odśpiewa, Trochę pomlaszcze, trochę poziewa, Trochę popieprzy, trochę posmęci. Wlepią weń oczy mocno walnięci I go po rękach będą całować, Będą go wielbić i adorować. Furda obchody! Władza mu w głowie! Ona go kusi, ona go nęci! Lecz się pan prezes dobrze maskuje, Więc wierzą jemu różni stuknięci!

piątek, 9 listopada 2012

~ sikornik (Brzeziński: sugerowanie zamachu to wredna robota)

Prof. Zbigniew Brzeziński jest Amerykaninem pochodzenia polskiego, prominentnym członkiem rządzącej partii w USA, i jego wypowiedzi w sprawach polskich a także ocena naszej sytuacji geopolitycznej, są zgodne z amerykańską racją stanu wynikającą ze strategii rządzących Demokratów. Kiedy w okresie Zimnej Wojny w interesie Ameryki było wspieranie dążeń niepodległościowych narodów bloku sowieckiego, wspierał je. W obecnym czasie w interesie Ameryki Obamy jest reset w stosunkach z Rosją, którą uważa się za sojusznika w rozgrywkach z Iranem i Chinami. Z wypowiedzi Zbigniewa Brzezińskiego wynika tylko tyle, że poświęcono nas w imię tego resetu, i jest zgoda Ameryki na finlandyzację Polski. Bardziej niż prof. Brzeziński, Polakiem jest poseł John Godson, który chociaż z pochodzenia Nigeryjczyk, tutaj żyje i pracuje, a znajomość języka i kultury narodu Ibo, ma zapewne dla niego takie znaczenie, jak dla Zbigniewa Brzezińskiego znajomość języka i kultury polskiej.
 

~ Januariusz

Logika Komorowskiego: komisja międzynarodowa jest upokarzająca. Rok 2010 - "katastrofę bada międzynarodowa komisja MAK", po kilku tygodniach - "katastrofę bada międzypaństwowa komisja MAK" - po kilku miesiącach - "katastrofę bada rosyjska komisja MAK". Czyli - katastrofę może badać jakakolwiek komisja pod warunkiem, że będzie to rosyjska komisja. Każda inna "będzie upokorzeniem dla suwerennej Polski".

 

poniedziałek, 5 listopada 2012

 moin

Zagraniczne, duże firmy robią wyjazdy ,,integracyjne'' dla pracowników, i zmuszają ich do udziału w tym badziewiu. Na weekend zamiast z rodziną trza jechać na drugi koniec Polski na jakiś głupi wyjazd, na który nie ma się ochoty. Nie dość, że większość życia spędza się w pracy, to jeszcze w dni wolne nie można pobyć w domu. Tym kapitalistom chodzi o to, aby, jeśli ktoś już ma rodzinę, to żeby rodzina się rozpadła, bo człowiek bez rodziny ma swój cały czas dla firmy, i można go wyciskać jak cytrynę. O to w tym wszystkim chodzi. Zabiera się na imprezę panie znane z tego, że są puszczalskie i żadnemu nie przepuszczą, i dzieją się różne rzeczy. Kto to widział, żeby firma rezydująca w Małopolsce, robiła wyjazd pracowników np. do Ełku czy Elbląga, mając pod nosem góry i jurę..? Pieniądz robi z ludzi potwory.

 

czwartek, 1 listopada 2012

~ marian (w kwestii likwidacji zmiany czasu w Rosji)

Nam czas dyktuje Ziemia i Słońce. Polityk manewrując czasem może się tylko ośmieszyć. Może zmiany czasu dobre były dla gospodarki kilkadziesiąt lat temu. Obecnie jesteśmy zwarci i gotowi podjąć każde wyzwanie, bez względu na porę dnia czy nocy. Moja suczka też wie, że punktualnie o 8-musi coś zjeść, i jest to jej obojętne, czy to godzina 8 czy 7-a. Ja bardziej lubię czas zimowy - nie pogania tak człowieka.


~ DDx2

To jak w słynnym kawale, kiedy Andropow kazał wprowadzić moskiewska strefę czasową na całym świecie; naukowcy oszołomieni pytają się dlaczego?? Na to Andropow mówi: Dzwonie do Chin z życzeniami na 40 lecie chińskiej partii komunistycznej, a tam juz dawno po imprezie, Dzwonie do Watykanu z kondolencjami z powodu tragicznej śmierci papieża z rąk zamachowcy, a tam zamachu jeszcze nie było.

niedziela, 28 października 2012

~ ccc

III RP to korupcyjna republika. Na górze większość z posłów "biega w stajni" takiego czy owego oligarchy, dbając o jego interesy, załatwiając mu państwowe kontrakty i zlecenia. Znaczna część prezydentów miast, burmistrzów i wójtów kasuje działkę od przetargów i lokalnych przedsiębiorców. Skoro góra kasuje to i każdy marny urzędniczyna na dole dorabia sobie w ten sposób. Bierze urzędnik w powiecie i gminie, policjant, lekarz, nauczyciel, bierze pielęgniarka i ksiądz, bo taki system żywcem przeniesiony z PRL-u nigdy nie został odrzucony.


~ Stefan

We wrześniu na Stadionie Narodowym w Warszawie odbyły się mistrzostwa Polski w walce z korupcją - zwyciężyła przyjaźń!
P.S. Niedługo nawet śpiący policjanci na drogach będą brali łapówki!

poniedziałek, 15 października 2012

~ ha

Pewien fircyk - bez krępacji, CUD obiecał całej nacji. Trafnie uznał - lud to kupi! Lud naiwny, ciemny, głupi. No i młodzież uwierzyła. Do urn wartko podążyła. I we Wronkach i w Pułtusku, dali głos Donaldu Tusku. No nareszcie jest nadzieja! Naród wybrał czarodzieja. Media wielce mu pomogły, nawet Doda wzniosła modły. To co najpierw obiecywał - po wyborach odwoływał. Toż to kawał hipokryty, rude włosy, wzrok kosmity. Sery, jabłka podrożały, a indeksy pospadały! No i w końcu stał się CUD. Czary mary... mamy SMRÓD! "Puste gesty, puste słowa, puste serce, pusta mowa, puste, choć zacięte usta, pusty wzrok i głowa pusta, pusty program i projekty, do cna pustych stek inwektyw, pusty jazgot, próżne żale, krzyk, co treści nie ma wcale, puste groźby, puste miny, wielkie morze próżnej śliny, puste hasła, obietnice, wszystko puste - poza picem! Słowem zero, nicość, próżnia - tym się w świecie Tusk wyróżnia".
~ xxx

Dokonania rządu pana Tuska. 1. Afera hazardowa, 2. Afera lekowa, 3. Afera z kupowaniem głosów w Wałbrzychu, 4. Afera Senatora Misiaka (ustawione przetargi), 5. Afera ministra Grada (firma jego żony przypadkowo wygrywa przetargi dla ministerstwa którym kieruje Grad...), 6. Afera ministra Grabarczyka, 7. Podsłuchiwanie dziennikarzy przez ABW, 8. Zakup samolotów Bryza bez przetargu, 9. Podwyżka podatku VAT, 10. Podwyżka podatku gruntowego, 11. Benzyna w górę, 12. Gaz w górę, 13. Kredyty w górę, 14. Żywność w górę, 15. Podwyżka energii, 16. Wzrost cen biletów komunikacji miejskiej, 17. Upadek stoczni (katarscy inwestorzy, którzy nie istnieli), 18. Dramatyczna sytuacja w służbie zdrowia - w NFZ-cie brakuje 600 milionów, 19. Od 4 lat brak nawet PROJEKTU poprawy stanu służby zdrowia, 20. Brak odpowiedniego przygotowania i bezpieczeństwa polskich żołnierzy w Afganistanie, 21. Skandaliczne szkolenie wojska - 4 katastrofy lotnicze (Bryza, Casa, Mi-24, Tu-154), 22. Minister sportu na stanowisko dyrektora mianuje swojego prywatnego fryzjera, 23. Pierwszy raz w historii ministrem sprawiedliwości została osoba bez wykształcenia prawniczego 24. Asystent Komorowskiego, Roman Kuźniar, publicznie deklaruje, że Katyń nie był ludobójstwem, 25. Usilnie twierdzą, że w Polsce nie ma kryzysu i jesteśmy zieloną wyspą, a dług publiczny wynosi ponad 800 miliardów, 26. Wzrost bezrobocia do 13%; 3.2 ml dzieci w Polsce żyje na skraju nędzy, 27. Wzrost liczby bezdomnych, 28. Obietnica wybudowanie do końca 2008 3000 tyś. km autostrad (nie wybudowano nawet 1 km), 29. Nowo oddana trasa S8, której 1km kosztował 200mln. nadaje się już do generalnego remontu! 30. Wstrzymanie budowy autostrady A2, 31. Według raportu NIK Połowę polskich dróg należałoby zamknąć z powodu stanu technicznego, a przyzwoitych jest tylko 0,5 procenta, 32.Wstrzymano wiele inwestycji drogowych, 33. Za poparcie PO w wyborach w 2007 roku Gronkiewicz Waltz dofinansowała stadion piłkarski Legii za ok. 500mln, 34. Rząd do końca 2009 miał przyjąć 269 projektów (przyjął 74), 35. Ciągłe próby sprywatyzowania strategicznych polskich firm (Lotos, Orlen, WBK, SPEC, LOT,), 36. Coraz więcej opóźnień w przygotowaniach do EURO 2012 (brak autostrad, nowych lotnisk, dworców, hoteli, opóźnienia w budowie stadionu w Warszawie i Wrocławiu, problemy z murawą stadionu w Poznaniu, która była już sześciokrotnie wymieniana), 37. Zabrali 1,5mln niewidomym, 38. Brak reakcji rządu na krytykę Polski w Parlamencie Europejskim przez holenderskich eurodeputowanych, 39. Brak reakcji polskiego rządu na oskarżenia Eriki Steinbach o to, że Polska jest współwinna wybuchowi II Wojny Światowej, 40. Doprowadzenie do likwidacji fabryki FSO, 41. Zabierają pomostówki, 42. Brak reakcji na zamykanie Polskich szkół na Litwie, 43. Brak pieniędzy na wojsko i policje, 44. Wzrost przestępczości, 45. Brak zapowiadanych reform, 46. Planowane zwolnienia; prezes Narodowego Centrum Sportu otrzymuje 570 tyś. zł premii od minister sportu Anny Muchy za brak dotrzymania terminu związanego z oddaniem do użytku Stadionu Narodowego, 47. Podwyższenie wieku emerytalnego, 48. Coraz niższy poziom szkolnictwa, 49. Zamykają i likwidują sanatoria dla dzieci, 50. Tragiczna sytuacja na polskiej kolei. Czekamy jeszcze na CUD gospodarczy i drugą Irlandię, oraz aferę "taśmową" PSL, etc. etc.

środa, 3 października 2012

~ Salina

Mam 27 lat. Pracuje w spożywczaku za 1000 zł, a nawet mniej. Gdy zostanie produktów, którym to zostało kilka dni do przeterminowania się, lub tych po terminie, to ja je muszę kupić (ale tak ponoć w prawie każdym spożywczym). Jestem wegetarianką i zostałam zmuszona do kupna kilku mielonek (dobrze, że mam psa). Jestem zmęczona. Wypłatę mam dwa dni. Opłacę rachunki, przedszkole, kupie coś do jedzenia i po kasie... a w perspektywie kolejny miesiąc zapieprzania w sklepie, podnoszenia ciężarów (towar, który trzeba odebrać) oraz wiecznego wysłuchiwania pracodawcy jacy to my, pracownicy jesteśmy do niczego... Koniec z tym! Wyjeżdżam! Do Niemiec, Anglii lub Hiszpanii (odnośnie tego ostatniego, to znam espanol). Jestem patriotką, ale sorry... Tak się k…a dłużej nie da. Szkoda mi tylko tych, którzy przelali krew za to, aby nam, przyszłym pokoleniom było lepiej... Nie warto było, przodkowie, nie warto...

 
~ VaGina

Świat według PiSowca - kiedy PiS wygra wybory, nastanie Nowa Era w dziejach Polski. Każdy pracujący będzie zarabiał minimum 5 tys. zł. Co miesiąc rzecz jasna, i to bez wliczania premii! Każdy otrzyma także własny dom od Pierwszego Patrioty. Jako naród wybrany przez Jarosława Zbawiciela, w Polsce zostanie zniesiony (wzorem księży) wszelki podatek. Pracodawcy na kolanach będą chodzić od domu do domu, i będą błagać, by proszony podjął łaskawie jakąkolwiek pracę, za którą oprócz wspomnianego wynagrodzenia, otrzyma także służbowy samochód od pracodawcy (bez limitu kilometrów) oraz premie: 14-tkę, 15-tkę, oraz nawet 19-tkę, jeżeli trzeba. W dogodnych dla siebie godzinach rzecz jasna. Wszelkie media, takie jak prąd, woda, gaz itp. itd. będą także darmowe. Oczywiście nastanie wieczne lato. Słońce przez cały rok i żadnych powodzi oraz trąb powietrznych, tornad i innej francy. Niepokojące są tylko te ściany wyłożone gąbką oraz drzwi pozbawione klamek...

wtorek, 2 października 2012

~ oooooooo

Wierzę w jednego Dyrektora, Ojca wszechmogącego, stworzyciela Radia Maryja i wszystkich rozmów niedokończonych. I w jedyną słuszną satelitarną Telewizję Trwam, która z Ojca Dyrektora jest stworzona przed wszystkimi wiekami. Moher do mohera, przelew do przelewu, dekoder prawdziwy od jednego dystrybutora. Kupiony, a nie pożyczony, na pożytek Ojcu. A przez Ojca Dyrektora wszystko się stało. On to dla nas moherów i dla naszej emerytury zstąpił z eteru, i za sprawą satelitów stał się dla nas Ojcem Tadeuszem. Włóczony po sądach, również za nas, pod Krajową Radą został osądzony i zwindykowany. I wniósł apelację dnia trzeciego. I wstąpił do studia Radia Maryja. I powtórnie będzie judzić wśród żywych i umarłych. A rozmowom niedokończonym nie będzie końca. Wierzę w Radio Maryja i Telewizje Trwam, które od Ojca Dyrektora pochodzą, które z Ojcem Dyrektorem wspólnie odbierają nasze uwielbienie i rentę, które mówi przez Michalkiewiczów i Nowaków. Wierze w jedyny prawdziwy, moherowy, nasz, a nie katolicki, toruński kościół. Słucham tylko jednego Radia od świtu do północy. I oczekuję na listonosza z rentą, którą na Radio Maryja wpłacę. Amen.

 

sobota, 29 września 2012


~ inna

Drażni mnie hasło "NIE CHCEMY PRACOWAĆ AŻ DO ŚMIERCI"; przepraszam bardzo, ale jeśli nie będziemy pracować aż do śmierci, to co będziemy robić? Dawniej z zazdrością patrzeliśmy na starych Niemców jeżdżących na wczasy... teraz u nich cienko… Skąd będzie kasa na szpitale, wojsko, szkoły, jeśli po 60-tce uwalimy dupę przed TVP i będziemy oglądać idiotycznych Mostowiaków? Mam 40 lat, nie oglądam debilnych seriali robiących papkę z mózgu, chcę mieć dostęp do lekarzy, i pracować do śmierci... bo takie życie będzie bardziej godne, niż obecnych emerytów…

 
~ pasażer

Jechałem dziś tramwajem. Na siedzeniu usadowił się 13-14 letni chłopak. Gdy na przystanku wszedł sędziwy mężczyzna, chłopak wstał, aby ustąpić staruszkowi miejsca. Na to dziadek z politowaniem - siedź młodzieńcze, siedź, do 67-miu to się jeszcze natyrasz.

piątek, 21 września 2012

~ Roman

W Belgii trudno się zameldować, więc kiedy nas po wielu trudach zameldował - naszym językiem - szef urzędu gminnego, kupiłem mu w podzięce drogi długopis "Parker". W momencie "wręczania" facet odskoczył ode mnie i oświadczył: Ma pan dużo szczęścia, bo gdyby ktoś to widział, to musiałbym wezwać policję, i jeszcze dzisiaj siedziałby pan za próbę przekupienia urzędnika państwowego.
Powiecie "dobra , dobra - wszędzie biorą ..." Tak , tu też biorą. Dwa czy trzy lata temu była w tutejszym "ratuszu" duża afera łapówkarska. Ale to Belgia - połowa zarządu miasta siedzi do dzisiaj w pierdlu ze sporymi wyrokami, bez zawiasów. Z wysokich stołków prosto do pierdla. I nie dadzą zabrać szczoteczki do zębów, żona musi przynieść i podać przy prokuratorze - nie w cztery oczy, sam na sam. Dlatego bardziej się martwię o Polskę, niż o Belgię.

wtorek, 18 września 2012

~ Ceper z Warszawy

Wymarłe Krupówki, rozświetlone trupio bladymi
świetlówkami butików i nawaniane odorem sterylnej
gastronomii. Martwe nartostrady poprzecinane
płotami i budowami.
Wpuściliście Górale żmije do Zakopanego, i już
kombinują petycje, by na karkach naiwniaków
wypromować własny biznes.
Przypominam estetom, że bazary to folklor i
promocja kultury w postaci płyt z regionalną
muzyką i wyrobów rękodzieła.
Trzymajcie się razem Górale, bo widać solą w oku
jesteście nie tylko dla Czechów, Austriaków, Włochów
ale i rodzimych krawaciarzy.
Pozdrawiam serdecznie ciężko pracujących na dudki,
i nie dajcie się prostować.



~ barbarosa95lol (o Wałęsie)

Teraz się ustawił i wypiął na robotników, bo sobie burak bez szkoły piątą wille buduje.

środa, 12 września 2012

~

Kto ty jesteś? Socjał prawy. Jaki znak twój? Lachman krwawy. Czego żądasz? Anarchizmu. Jeszcze czego? Bolszewizmu! Czego nie chcesz? Nie chcę pracy. Czego pragniesz? Dobrej płacy! Za kim idziesz? Za Żydami. A z kim walczysz? Z Kapłanami. W kogo wierzysz? W rubla szczerze. Wierzysz w Boga? W nic nie wierzę! W ludzką dusze twoja wiara? Nie ma duszy, jeno para! Czym dowodzisz? Frazesami. Czym wojujesz? Oszczerstwami. Kogo mamisz? Robociarza. Na co wyjdziesz? Na zbrodniarza! Co się stanie z fabrykami? Runą w gruzy z kominami. A majątki kto posiądzie? Żyd lub Niemiec panem będzie! Co dasz biednym? Obiecanki.


~ Mariusz Wiącek, Salon24

Szanowna pani! Jakie narzędzia do kształtowania demografii? Jakie ulgi. Gdy ja miałem małe dzieci to za pieluchami stałem w kolejce 4 godziny w 20 stopniowym mrozie. Ubranka dla dzieciaków to się szyło, a jeden wózek wystarczał dla trójki dzieci.
Nie było "kid's center", tylko Centralne domy dziecka, w których nic nie było!
Tylko cielęcina na kartki i proszek Cypisek, który nie rozpuszczał jedynie ruskiej bawełny.
Jak pojechałem do Czechosłowacji po ubranka i butelki z zamykanym smoczkiem to pan celnik chciał mi sprawę karną zakładać o przemyt.
Większość moich znajomych miała co najmniej dwoje dzieci do 30-tki.
Ilość dzieci nie ma nic wspólnego z "socjalem", jaki zapewnia państwo. Wręcz przeciwnie.
Ktoś kto dobrze wychował dzieci ma zapewnioną emeryturę choćby mu ZUS dwa razy zbankrutował.



~ Gwidon

Rząd PO dotrzymał wszystkich obietnic danych polakom po
jego wyborze. Jest to najlepszy rząd od 20 lat.
Ludzie wreszcie odetchnęli, czują się bezpiecznie,
lepiej zarabiają, mają perspektywy na przyszłość.
Maleje bezrobocie, choć widać u nas echa zapaści
gospodarczej na świecie. Za PO skończyły się czasy
umieszczania "super" fachowców z partyjnej
karuzeli w Spółkach Skarbu Państwa. PO i Tusk
doprowadzili do rozbudowy polskiego przemysłu,
który zaczął liczyć się w Europie. Dajmy szanse PO,
aby te dokonania umacniała przez następne lata.


Na Wojtusia z popielnika
Iskiereczka mruga...


środa, 5 września 2012

~ POdPOmPOwany (o wypadku w Tatrach)

O POże! W Tatrach grasuje seryjny samoPOjca! POchowajcie dzieci i zachowajcie sPOkój. POmocy POszukajcie POd telefonem do Radia Maryja! Nie POddawajcie się, POkażmy POkrakom, że nie damy się POstraszyć. Bądźcie odPOwiedzialni, nie sPOcerujcie w POzbawionych życia miejscach. POdejmujcie działania PO uprzednim POmyśleniu. Uprawiajcie bezpieczne sPOrty np. POol lub piciPOlo. POpatrzcie na oPOny w swoich POjazdach i POpróbujcie działania hamulcy przed POdróżą! Kupujcie POkarm wyłącznie w szczelnych oPOkowaniach. Nie przyjmujcie uPOminków od POdejrzanych osób. sPOtykajcie się w POzbawionych POdsłuchów POmieszczeniach. Świeżo POznanym Osobom POczynając od wsPOłpracowników aż PO POlicjantów odPOwiadajcie ogólnikami nie POzwalając na POdjęcie nieodPOwiedzialnej POlemiki na tematy POlityczne zdradzającej Wasz światoPOgląd. Nie sPOczywajcie w walce o niePOdległą POlskę!

~ ss22

Jestem po 40ce. Harowałem kilka lat w Niemczech, kilka lat w Polsce, zawsze za dobrą pensje. Miałem dom, dwoje dzieci, szczęśliwą rodzinę; na wszystko zarobiłem sam, bez kredytów i pomocy rodziny czy znajomych. Zachciało nam się więcej, piętro w domu, nowy samochód itd. podpórka w banku, kredyt w euro i poszło. Kilka lat to ogarniałem, na świat przyszło trzecie dziecko, praca przestała przynosić już takie zyski. Po czasie okazało się, że zaczyna zaglądać bida z nędzą. Najpierw dwa etaty, żona do pracy, ale niestety najmłodsze dzieciątko zachorowało na neurologiczną chorobę, do dziś nie wiem, czy uleczalną. Obecnie już mam w dupie domy, samochody, dobre perfumy, gadżety, szukanie miejsc na mapie, gdzie pojechać. Dom sprzedałem, starsze dzieci na swoim, a ja z żoną i chorą córą w bloku, ale bez kredytu, zaległości, telefonów z banku - jestem wolny!!! Pracuje jak większość, za niewiele, ale do banku nie wejdę nigdy! No może w kominiarce.


~ internet

Dodam jeszcze, że na obiad gotuje tylko kartofle, i kradnę prąd, by oszczędzić na internet za 59zł.


~ Gtttd

Sami wybraliście, wasze ulice nasze kamienice. Za 5 lat będziecie bez oszczędności, bez pracy, bez opieki medycznej. Zostanie wam tylko miotła i ulice. Jeszcze wasze dzieci mają szansę się wykształcić za darmo, ale to nie potrwa długo.


~ Revera (w kwestii chęci przyłączenia się greckiej wyspy do Austrii)

Ach, cóż za błąd! Czy Ikaryjczycy nie wiedzą, że wyspa najkorzystniej łączy się tylko z wyspą? Najlepiej ZIELONĄ? Towarzysze Ikaryjczycy, przyłączcie się do ZIELONEJ WYSPY umiłowanego przewodniczącego Tuska, a on was uszczęśliwi! Gdy tylko się przyłączycie, zaraz was sprywatyzujemy i opchniemy Ruskim za grosze pod warunkiem, że dożywotnim gubernatorem będzie W. Pawlak


~  (o Julii Tymoszenko)

Cała UE była zapatrzona w bohaterkę z preclem na gł... rozwiń całośćowie. Nikt nie chce wiedzieć, że Julcia ma lepkie ręce. Ona ma, jeżeli wierzyć dobrze poinformowanym, potężną kasę na swoich kontach. Na pewnym zdjęciu miała futro z białych, gronostajowych łapek. Trzeba mieć nie tylko kupę forsy aby sprawić sobie takie cudo, ale i odpowiednie dojścia.


~  (internauta o odkryciu nowej cząstki w fizyce)

Lubię tę definicję: Prawdą w fizyce jest to, co potwierdzi obce zawistne laboratorium. Kłopot w tym, że Zderzasz (akcelerator) jest monopolistą w zakresie obrazowania "porąbanych cząstek". Kto zatem może nadać tym sensacyjkom dla hipermarketów rangę prawdy w fizyce. Dziennikarze? To już lepiej Krzyżacy!

czwartek, 30 sierpnia 2012

~ GupiRomek  (o malejącej dzietności w Niemczech)

...Hans von Arsch miał słabość do jeży. Lubił te małe krępe ciałka i nie przeszkadzały mu nawet ich kolce w chwilach radosnych uniesień. Była to jego odskocznia od, narzuconej przed laty przez rodziców, żony, u której na próżno próbował doszukać się znamion istoty żywej i człekokształtnej. Zresztą większość mężczyzn w miasteczku miała te same problemy. Rasowe Niemki bywały z racji swojej natury z reguły nieoglądalne, a każde zbliżenie z nimi wiązało się z szokiem i cierpieniem, a nierzadko kończyło i stryczkiem. Wymogi polityki prorodzinnej zmuszały niejako do kontaktu z tymi... nazwijmy je umownie kobietami, a socjalne korzyści choćby w części miały rekompensować debety w psychice germańskich samców. Hormonalny zew natury zmuszał ich więc do poszukiwań atrakcyjnych substytutów, i każdy radził sobie jak mógł.
Uczynni islamscy koledzy wypożyczali niedrogo rogaciznę, sprawdzoną i przetestowaną wielokrotnie; dziczyzna choć trudno chwytliwa także wabiła egzotyką erotycznych przeżyć, a popyt na świnki morskie przekroczył najśmielsze oczekiwania, przez co właściciel zoologicznego sklepu, na co dzień żyjący z gekonem, uzbierał na nowy samochód.
Juergen Nagel z kolei należał do nielicznych szczęśliwców, bo miał młodą, dwudziestoletnią żonę z Turcji, choć niewtajemniczeni powiadali, że jest jego babką. Nieważne. Grunt, że stanowiła dla oka desygnat kobiety, a i parasol było na czym powiesić, bo nos jej właściwych ku temu był kształtów. Szef straży pożarnej cenił sobie szopy pracze, bo kojarzyły mu się drugim członem nazwy z czynnościami domowego charakteru, i mimo iż żaden nie wyprał nawet jednej najmarniejszej pary skarpetek kapitan Haiz promieniał na twarzy każdego poranka. Każdy prawie mężczyzna w miasteczku wiedział więcej na temat zwierząt niźli niejeden dyrektor ogrodu zoologicznego. Krówka czy świnka, struś czy owieczka, nie było żadnych tajemnic. Żadne zwierzątko nie darło pyska, zazdrość dla nich nie istniała, i tylko osioł Stephena Molzera gdzieś tam w którymś momencie nasuwał skojarzenie do jego byłej żony...

Dla statystycznego Hansa priorytetem życiowym bywa posiadanie michy pełnej, kapiącej tłuszczem, golonki, siedmiu browarów z dyskontu i płyty DVD z historycznymi robinsonadami Olivera Kahna. Zeżarcie golonki legitymuje pierdzenie o sile minimum 110 decybeli, bekanie i opowiadanie debilnych, nieco już zleżałych dowcipów o polskich złodziejach samochodów. Hans popuszcza ze śmiechu kał, podobnie zresztą jak jego rozpierdziani kamraci. Z chwilą kiedy Hansi pojawia się na miejscu pracy, myśli już jak je opuścić.

Do czasu przybycia obcokrajowców typu gastarbeiter, statystyczny Hans miał problemy ze zrozumieniem pojęcia "kobieta". Rasowe tamtejsze panie stanowiły desygnaty wszystkich nazw stworzeń i zjawisk, ale nie pojęcia " kobiety". Z chwilą pojawienia się słowiańskich niewiast, Iranek, kakaowych itp. Hansi przejrzał na oczy. Całe te pierdoły o odbudowaniu gospodarki to nie do końca prawda. Niemieckim samcom chodziło głównie o kobiety. O wzbogacenie lichych germańskich genów pierwiastkiem piękna. Oczywiście z Turkami czy Arabami nieco przesadzili. Mały Arab nie pragnie zostać strażakiem czy policjantem. On chce zostać szefem obozu koncentracyjnego, którego stali pensjonariusze porozumiewają się po hebrajsku lub są posiadaczami amerykańskich paszportów. Arabowie czy Turcy tolerują młodych Niemców w szkołach, bo ojcowie tychże bulą na przybyszów i ich liczne rodzeństwo całkiem niezły szmal. Póki płacą, wszystko jest OK. Kiedy liczba żywych, oryginalnych Niemców w Niemczech spadnie, Arabowie, nienawykli do pracy, zdechną z głodu lub wyjadą. Na wschód. Ale na razie nie mają tak źle. Dzielą szkolne ławki z potomkami hurtowych ludobójców. Dla detalistów dynamitowych to okazja do doszlifowania warsztatu pracy terrorysty, a w przyszłości do rozszerzenia pakietu usług. Każdemu Arabowi imponuje rozmach z jakim Adolf podszedł do rozwiązywania kwestii żydowskiej. To już nie samochód - pułapka czy pas z dynamitem i parę nędznych ofiar...

Arabskie gry komputerowe lokują swego bohatera na posadzie kierownika niemieckiego KZ (obóz koncentracyjny). Dzisiejszy Hans to dupowaty osobnik z bebechami rozepchanymi przez piwo. Z dzisiejszą Helgą tworzą groteskową parę, odlewanych po pijanemu, ogrodowych krasnali. Hitler, widząc taki materiał na germańskich wojowników, rozstrzelałby się sam haubicą 88 mm. Rasa panów kołtunieje od lat. To żadna tajemnica. Sytuację próbują ratować jeszcze volksdeutsche, bardziej niemieccy, przeważnie w gębie, niż sami Niemcy. Na próżno. Jeszcze ze trzydzieści lat i statystyczny Hans zostanie statystycznym Ahmedem...

Rok 2034 - najpopularniejsze imiona niemieckie to Ahmed i Fatma.
2035 - statystyczna rodzina niemiecka posiada ośmioro dzieci.
2036 - Niemcy zajmują pierwsze miejsce pod względem pogłowia kóz.
2043- parlament niemiecki uchwalił ustawę o ochronie ostatnich pięćdziesięciu niemieckich słów.
2056 - Berlin zmienia nazwę na Kebabbum.
2089 - w lasach pod Redah (dawne Monachium) schwytano ostatniego Niemca. Wszelkie próby porozumienia z nim spaliły na panewce. Wytrzymał aż 40 bezpośrednich trafień kamieniami.
2150 - archeolog Takhkar Barith odkrywa na zachód od Odry dziwaczny amulet z napisem BMW. Powstanie tajemniczych znaków naukowcy tłumaczą kaprysem proroka.
2250 - Ogólnoświatowy quiz: Krasnoludki czy Germanie? Czyli która grupa istniała naprawdę, i dlaczego krasnoludki?

I inne:

Statystyczna Niemka rodzi 1,8 dziecka, muzułmanka 8,1. Pomijam, że u muzułmanów tylko ostatni fajfus ma jedną żonę. Może się zdarzyć, że sprawdzi się taki futurystyczny dowcip:
Jest rok 2112 koło Berlina, patrol POLIZEI zatrzymuje do kontroli samochód prowadzony przez starego Niemca. Policjant bierze jego dokumenty, i podchodząc do kolegi mówi zdumiony - "Zobacz Abdul, ale facet śmiesznie się nazywa - Helmut Miller"!


~

Zamiast się sprzeczać zróbmy wielką orgię. Polacy, Niemcy, Turcy, Rosjanie. Proponuję Grunwald. Masa alkoholu i ogólny chaos.

O Euro 2012:

~

Apeluje o nie wpuszczanie do naszego kochanego kraju barbarzyńców tego typu, tym bardziej że będą to pijani analfabeci ze wschodu.


~

Ruscy na euro 2012 to raczej aktywność w piciu gorzały... Służby powinny przygotować więcej miejsc w hotelach dla "wesołych".


~

W latach 90-tych przyjeżdżali do nas handlować, potem przyjechały kobiety się sprzedawać, a teraz przyjadą kibice wojować. Cóż tu powiedzieć - każdy kraj się w jakiś sposób rozwija.


~

Jarku K. szykuj magnes, Putin będzie nad Warszawą leciał. Macierewicz do dymienia przystąp.

~ Kij (o stwierdzeniu Pawlaka, że to nie afera taśmowa,  tylko prywatna rozmowa)

Panie Pawlak: jaka rozmowa??? To była lekcja ruszania ustami. Wystarczy funkcja MUTE w pilocie i po problemie. Jaka prokuratura?? To była lekcja zapoznawcza z mimiki twarzy. To jak głosowanie w sejmie - tam się nie myśli, tylko dusi guzik. Proponuję zapisać się na studia krawieckie - tam jest dużo o guzikach. I takie to elementy decydują o przyszłości 40 milionowego kraju. Dziękuje - wysiadam. Spadam!!!


~ Wojciech M.

Pawlaka kiedyś porwało UFO, sklonowało i pozostawiło w stanie splątanym. Teraz jest zdalnym agentem wpływu obcej galaktyki!


~ Polityk  

Ja nie widzę afery. W polityce wolnego rynku jest normalna rzeczą, że po wyborach trzeba przez 4 lata najwięcej zarobić jako polityk, i tak zagrać, by w następnej kadencji znowu się załapać. Ludzie głosują kto ma się załapać i wygrywa ta większość która też na tym korzysta, bo potrafi robić interesy. Ja zawsze popieram PO, bo oni dają mi poczucie wolności i bezpieczeństwa w moich interesach, a ja mam głowę do interesu i masę przyjaciół dzięki którym sporo zarabiam i nie ględzę o patriotyzmie, historii czy moralności. Jestem europejczykiem i wiem, że moim obowiązkiem jest się bogacić za każdą cenę, bo to nobilituje mnie jako Polaka. Mnie szanują w Rosji i w Niemczech bo działam na rzecz silnej Europy z ludźmi przedsiębiorczymi, a nie zaślepionych nacjonalizmem. Naród powinien się cieszyć, że nie głoduje, ma komórki, telewizję, internet, a nawet samochody, i to dzięki nam, co robią interesy. 1600 złotych na rękę to ogromne pieniądze za pracę, w której nie trzeba wiecznie kombinować, szukać układów, robić kosztowne wybory, by wygrać. Wolny rynek jest podstawą. Karać można złodziei, co się włamują, bandytów, ale nie ludzi, co są przedsiębiorczy w interesach. Ze skromności piszę anonimowo, bo nie chcę być posądzany o robienie sobie kampanii wyborczej.


~ lajkonik

Naród czeka na Pana męską decyzję... po najtrafniejszym zakupie gazu powinien Pan być najlepszym kolegą z za ściany pewnej Julii... Szacun dla pierwszego strażaka PRL-u... (ochotnika zresztą...)


~ bobo

Stare wypierdki już się zapominają, niedługo przyznają się do wszystkiego.  Miałem kiedyś sąsiada; jak dostał jakiejś palmy na starość, to wszystkim oddawał, co im ukradł, albo przepraszał, bo nie miał co oddać. Miejmy nadzieje, że oni nie będą się tak przyznawać - moglibyśmy zawału dostać…


~ burak pastewny

Proszę wszystkich, aby nie ubliżali panu Pawlakowi. To wielce zasłużony człowiek z nocnej zmiany. Pupilek Bolesława Wałęsy. Nie harata w gałę. Nie kradnie. Nie pożąda żony bliźniego, ani żadnej rzeczy, która jego jest. Skromny, uczciwy, nachapany dobrem prze tyle lat. A że wygląd ma debila - no to już nic na to poradzić nie może. Jest, jaki jest. Widać ktoś tam na niego głosuje, skoro tyle lat przy korycie, chłepcze i rozpycha się.


~ Wacomir

Jak odzyskać Polskę? Każdego człowieka który po 1990 roku należał do dowolnej partii politycznej, doradcę, sędziego, prawnika, ekonomistę, urzędnika, bankowca - przesłuchać zastosować wykrywacze kłamstw i środki chemiczne. Pytania: czy działał na szkodę państwa Polskiego, obywateli Polskich, czy kradł, korumpował, lobbował, oszukiwał, kłamał, jakich ma wspólników i gdzie, jakie ma konta i gdzie? Po czym przepadek mienia i dożywotnia praca w chińskim lub rosyjskim obozie pracy, aby odpracował długi. A jeśli się udowodni, że przy prywatyzacji oszukał - być może uda się odzyskać część zagrabionego przez obcy kapitał mienia państwa polskiego.


~ gw

Opowiem Wam pewną historię, która ma miejsce tu i teraz. Otóż moja dobra znajoma pracuje w spółce skarbu państwa, a mianowicie w Polskie Radio S.A. To instytucja upolityczniona do granic możliwości, mimo, że mówią, iż media są niezależne. Co wybory zmienia się rada nadzorcza, która składa się tylko i wyłącznie z krewnych i znajomych królika opcji rządzącej. I bez względu na to kto tam rządzi(ł) czy było to PO, PIS czy SLD zawsze nepotyzm był i jest. Tam nie zatrudniają nikogo z poza bliskiego otoczenia, a jedynie z polecenia, co oznacza tylko tyle, że jeśli należysz do partii, to masz bardzo dobrą "pracę" bez względu na kompetencje. A teraz przykład, gość z PiS-u kilka lat temu podpisał umowę na 15tyś. brutto miesięcznie. Zakres obowiązków kończył się i zaczynał na ich braku. Pojawiał się w pracy sporadycznie, żeby nie powiedzieć wcale, bo będąc zatrudnionym na pełnym etacie w biurze spędzał około 4h tygodniowo. Żeby tego było mało, umowę ma skonstruowaną w ten sposób, że okres wypowiedzenia to 12 m-cy. W momencie gdy inna opcja polityczna wygrała wybory i zmieniła się rada nadzorcza, w pierwszej kolejności zaczęto wręczać wypowiedzenia. Lecz nie jest to takie proste, gdyż gość poszedł na L4. I tak przez kolejne 12 miesięcy nie było go w pracy, bo symulował chorobę, a w tej sytuacji nie ma jak wręczyć wypowiedzenia. Po 12 miesiącach otrzymał wypowiedzenie i kolejne 12 m-cy nic nie robiąc dostaje kasę. Tak właśnie wygląda kolesiostwo w PiS, PO, SLD i innych ugrupowaniach. Bez względu na kogo zagłosujesz takie sytuacje będą się powtarzać, a ten przykład to jedynie wierzchołek góry lodowej. Biorąc pod uwagę, iż takich instytucji jest tysiące to nic dziwnego, że jesteśmy biednym krajem. Niestety tak to wygląda.


~ Matka  (po aferze z taśmami Serafina)

Taka rozmowa jak wasze morale - dno i wodorosty. Jutro mój syn po trzech umowach śmieciowych wyjeżdża z Polski za godziwą pracą i płacą. Od jutra nie macie u mnie szacunku - nic nie zrobiliście, by dzieciaki zostały w kraju. Finansowałam wykształcenie syna, trzy niby poszukiwane na rynku pracy dyplomy i Zero. Nie mam znajomości, kumpli, układów. Histeryzuję? Nie! ŻAL. Podpisał kontrakt poza Polską - dobry kontrakt, ale dlaczego tutaj nikomu nie był potrzebny...


~ Vistulanin

Głównym narzędziem eksterminacji jest bezrobocie (topór) w połączeniu z konsumpcjonizmem typu amerykańskiego (pniaczek).
  
~

Mnie boli kręgosłup od harówy na grubasów z PO. Po 40 latach pracy pół roku czekam na zapisy na leczenie, a Tymoszenko chora, bo zobaczyła kraty, za które wsadzała swoich ziomków, bo prowadzili na chodniku rower po jednym piwie. Jaka się jej krzywda dzieje w więziennych luksusach… bo piwko było o jeden stopień za ciepłe, albo telewizor za małą miał ostrość, czy klimatyzacja nie działała…


O Amber Gold:

~ czytelnik

Mieszkam w Polsce więc nie wiem jak jest w innych krajach, ale w tym kraju społeczeństwo zaczyna zachowywać się jak stado świń przy korycie. Swojego nie zje, a po sąsiada sięga i kwiczy. Nagle wszyscy stają się święci; a może niech każdy popatrzy na siebie, i oceni czy na pewno jest taki święty, że drugiego oczernia. Ludzie opanujcie się, bo takie nastroje mogą prowadzić do jeszcze większej nienawiści i mordowania jeden drugiego. Komu pasuje stwarzanie takiego nastroju w społeczeństwie. Za chwile staniemy się niewolnikami we własnym państwie. Jestem szarym człowiekiem, otaczam się prostymi ludźmi, ale nie znam takiego, kto by nigdy nie korzystał z pomocy drugiego, czy to w załatwieniu szkoły, pracy, czy w urzędzie. Ale czy to jest coś złego? Rzygać się chce tym, co w tym kraju się dzieje.


~ AndY

"za zatrudnieniem syna premiera stała osoba publiczna z Platformy Obywatelskiej z Gdańska. Jej nazwisko władze lokalnego PiS zamierzają ujawnić we wrześniu" - czyli PiS dozuje nam "emocje" - tak jak w telenoweli brazylijskiej.


~ Falanga

Ja wiem, że jesteście niecierpliwi. Nadejdzie taki dzień, że zabierzemy im wszystko. Dosłownie wszystko. Nie tylko im. To jest kwestia czasu. Będzie taki ruch, jak po 1945 roku. Niemożliwe? 25 lat temu też wszyscy mówili - "niemożliwe". Na co? Na to, że upadnie ZSRR i komunizm. Teraz przyjdzie pora na faszyzm. Oskubiemy ich do cna. Obiecuje. Unia padnie i zacznie się. Może jak w byłej Jugosławii? Oby jak najszybciej. Ale sobie bidacy postrzelacie, POpalicie i pomordujecie. Dowoli. Amen


~ Yoko

Mówisz Tusk, myślisz AMBER-GOLD.


 ~ TUJ CHUSK!

KLOSKOWSKI PODOBNIE JAK WSZYSCY Z PLATFORMY Z TUSKIEM NA CZELE MAJĄ CZĘŚĆ TWARZOWĄ ( U TRZODY CHLEWNEJ ZWANĄ RYJEM ) PRZYSPAWANĄ DO PAŃSTWOWEGO KORYTA .


~

Wyznanie Wiary Leminga z zielonej wyspy POlandii: Wierzę w jednego Tuska, Ojca Wszech-Uwielbianego, Stworzyciela Stadionów i Autostrad, wszystkich dotacji z Unii widzialnych i niewidzialnych. I w jednego Pana Rostowskiego, doradcę Tuska prawdomównego, który z Putina jest zrodzony przed wszystkimi długami. Tusk z Tuska, Europejskość z Europejskości, Fakty prawdziwe z TVN-u prawdziwego. Przez Lisa stworzone, mówione. Współistotne Tuskowi, a przez Niego wszystko się stało. On to dla nas lemingów i dla naszego ogłupienia zstąpił z Kremla. I za sprawą Putina Wielkiego przyjął miliardy z Unii i stał się komuchem. Pomógł Grecji również za nas, pod namową Angeli został poklepany i pochwalony. I ponownie wybrany dnia trzeciego, jak oznajmia OBOP. I wstąpił do Rządu; siedzi po prawicy Bronka. I powtórnie przyjdzie w chwale na następną kadencję, a Kurestwu Jego nie będzie końca. Wierzę w pancerną brzozę, Sikorskiego, jej Ożywiciela, który od Tuska i Rostowskiego pochodzi. Który z Tuskiem i Bronkiem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę, który mówił przez Olejnik i Durczoka. Wierzę w jeden, wielki, powszechny i europejski kryzys. Wyznaję brak emerytury na odpuszczenie grzechów. I oczekuję kromki chleba, szklanki wody i nowej edycji Tańca z Gwiazdami w TVN. By wszystkim kolegom przy korycie żyło się lepiej, i ich dzieciom.


 ~ pik

Kabaret Zielona Gęś był niczym wobec tego co nam zafundowano. Życie w permanentnym cyrku kierowanym przez schizofrenika. Czysty nepotyzm z powagą komika tłumaczony, jako element wolnego rynku. Czołowe postacie polityki stają się aktorami farsy wygadując głupstwa i nonsensy. Licytując się w tym, jak w rosyjskiej ruletce. Dance macabre a la Polonaise... Tak na naszych oczach w atmosferze strachu, zakłamania i zastraszania buduje się zręby państwa faszystowskiego. Krok po kroku.


~ kls

Ani pracy ani płacy, za to kuglarz mówi - cacy!


~ G

Nie pokazujcie już tej gęby, albo zasponsorujcie mi ekran z wycieraczką.


~ ant

Dla mnie sprawa jest prosta, Polska potrzebuje takiego władyki jakim był Wład Palownik, zwany też Drakulą. Wszystkie złodziejskie typy miały by wybór: albo prowadzić uczciwe interesy, albo na pal. Niezła perspektywa, co?


~ gliniarz

Nie dalej jak parę dni temu pisałem tutaj, że Ci ludzie są tzw. ''słupami". W żaden inny sposób, nie można wyjaśnić, aby koleś po wyrokach, mieszkający w ruderze, nagle dysponował ogromnymi funduszami na rozkręcenie tak potężnego przedsięwzięcia. Biorąc pod uwagę jego bezkarność i przymykanie oczu przez różne państwowe instytucje na jego wątpliwą działalnością, można domniemywać, że działał na czyjeś zlecenie, i był chroniony przed problemami z zewnątrz. Ludzie Ci muszą być bardzo wpływowi, mieć wiedzę, fundusze, oraz mnóstwo urzędników państwowych w kieszeni.

Jestem zwykłym gliniarzem z dochodzeniówki w niedużym mieście, ale do takich wniosków doszliśmy z kolegami jedynie na podstawie doniesień prasowych. Przeraża mnie skala korupcji w Polsce, bo w terenie jest nawet gorzej. Nie chce tu politykować, ale takiego bajzlu to nie widziałem jak żyje. Nikt za nic nie odpowiada. Każdy kręci lody, i wszędzie prywata. Nasze Państwo jest naprawdę BARDZO chore. Sądy, prokuratura i niestety także policja to instytucje całkowicie niewydolne, i także skorumpowane. Zastanawiam się, po co człowiek się szarpie i ładuje do paki bandziorów, by po paru tygodniach bezczelnie mi się śmiali i kłaniali na ulicy.
~ Beznadziejny

Przez 20 lat pracowałem w tym 14 lat w jednym zakładzie w systemie 4 brygadowym czyli świątek, piątek i sobota, i nie była to lekka praca. Zarobki w ostatnich latach, jak na realia naszego kraju, nie były najgorsze - 1800zł na rękę plus czasami jakieś parę groszy dodatków. Do tego dorabiałem sobie, na ile wystarczyło sił, przy remontach mieszkań. Półtora roku temu firma upadła, straciłem prace oraz w tym samym czasie odeszła moja narzeczona. Wydawało mi się, że to najgorsze, co mogło mnie spotkać. Myliłem się. Po tych przeżyciach nie poddałem się; zacząłem intensywnie szukać pracy; przez rok pracowałem w kilku firmach.

Aby się nie rozpisywać, ogólnie powiem, że zarobek maksymalny, oczywiście po kilku miesiącach pracy za 1000zł, wyniósł 1400zł i żadnych perspektyw na jakiekolwiek możliwości, pomijając już, że praca 12 godzin, czasem więcej. Nadgodziny nie zapłacone, opłaty, czyli ZUS i inne takie, nie wiadomo czy płacone, i oczywiście poniżanie do granic możliwości - to mnie spotkało przez ten czas. Urząd pracy to oczywiście fikcja, o której nie warto nawet wspominać. Po tym czasie, po tych przejściach i próbie walki o wegetacje, nie życie, zaczynam się poddawać. Nie widzę już prawie swojej przyszłości. Nie widzę możliwości dalszej egzystencji w tym kraju, a na wyjazd za granice jestem za słaby.

Może ogólnie jestem słaby, pewnie nie jedna osoba w Polsce coraz częściej czuje bezradność; ja czuje ją w bardzo wysokim stopniu i widzę tylko jedno wyjście - zakończyć swój ciężki żywot. Opisałem to wszystko ponieważ mam nikłą nadzieje, że może po kilku zmarnowanych żywotach ktoś usłyszy głos ludzi nękanych w tym kraju totalna beznadzieją.


~ adam

Mam 30-stkę na karku, żyje w Polsce od 1983 roku, i od momentu kiedy zdobyłem świadomość swojego istnienia tj. w wieku 12-13 lat, kompletnie nie rozumiem co się w Polsce dzieje.


~ lklklk

1100 zł dostaje miesięcznie polski niewolnik! A sam raz - flaszka, fajki i bochenek chleba dziennie. Za okupacji na przymusowych robotach w Rzeszy była wyższa stopa życiowa (choćby dochodził darmowy kwaterunek)! To może wypowiedzmy wojnę i się poddajmy. Ofiar nie będzie, ale minimalna płaca wzrośnie!!!


~ Kleofas Wąsiarz

Wyznania LEMINGA: w 1942 żyłem w okupowanej Warszawie. Na konspiracje i młodzież w podziemiu patrzyłem jak na wariatów. Oczywiście podpisałem lojalkę władzy. Potem, w 1970, należałem do komunistów, żeby żyło mi się dobrze. "Nie wychylać się" - zapamiętałem napis na szybie okna pociągu. Chodziłem na pochody pierwszomajowe, ale raz napisałem flamastrem na drzwiach publicznego klozetu "Gierek nie wsiadaj na ruski rowerek". Przerażony stanem wojennym pozbyłem się fatalnego flamastra w 1981. Podpisałem wszystkie możliwe listy lojalności, dostałem awans, i doczekałem się "oddania władzy za pieniądze 1989", nazywanej Obradami Okrągłego Stołu. Teraz popieram kolejnego pana premiera i prezydenta, choć odważyłem się kiedyś napisać na forum GW - "postkomunizm tak, wypaczenia nie!" Tyle najadłem się strachu, że namierzą komputer mojego syna, że przysięgam uroczyście: był to pierwszy i ostatni raz.


~ Moko

Dziś rano obudził mnie pisk. Chodziłem po całym mieszkaniu sprawdzając, co to tak piszczy i nie znalazłem źródła - dopiero pan Miecugow z TVN24 uświadomił mnie, że to dobrobyt.

~

My zapomnieliśmy, że mamy orła w godle, a nie
konia z chomątem.


~

Nam lecieć nie kazano, wszedłem do kokpita
I spojrzałem na pole...trzeba brata spytać.
Jak przekonać pilota w mglistej atmosferze
By odwagą pokonał nieprzyjaciół wieżę,
Z której Moskal przez radio próbuje dyktować
Prezydentowi Polski - gdzie ma wylądować.
Przez mgłę dostrzeże prawdę człowiek wielkiej cnoty
Co przejrzał dziadów, małpy oraz palikoty.
I z czystym sercem powie, że mgły tej przyczyna
Tkwi w potajemnym spisku Tuska i Putina.
Chcą mnie z drogi zawrócić i wysłać do Mińska.
Już widzę jak się cieszy pewna morda świńska.
Lecz ja się nie ulęknę broniąc racji stanu.
Już raz mnie zaciągnęli do Azerbejdżanu.
Wylądujemy tutaj, żeby zbaranieli
Jak Tusk, kiedy wkroczyłem na salę w Brukseli.
A w najgorszym przypadku - śmierć na posterunku.
Przynajmniej cały naród nabierze szacunku.
Tylko by nie mówili "Lechu-Kamikadze",
Najlepiej jeśli jeszcze brata się poradzę.
"Jarku, jest pewien problem i wygląda ślisko.
Ruskie chcą nas skierować na inne lotnisko"
"Ależ to oczywista przecież oczywistość.
Że kłamią by nam zepsuć całą uroczystość.
Nie będzie nas kontroler wodził po manowcach.
Bo przecież to samolot na bazie bombowca.
Nawet gdy walnie w ziemie to się nie rozwali.
Powiedz wieży, że stoi gdzie zomowcy stali
Będziemy postępować tak jak było w planie.
Wiesz przecież co masz robić - Wykonać Zadanie.
A Błasik niech tam dobrze przypilnuje.
Zadzwoń ponownie do mnie jak już wylądujesz.
By Ci dodać otuchy - odmówię paciora,
I masz błogosławieństwo Ojca Dyrektora."
Czego nie powiedziano w tej rozmowie braci.
Że, by władzę odzyskać, trzeba czasem stracić.
"Gdybyś jednak wpakował rękę do nocnika.
Cały naród Cię uczci jako męczennika."